środa, 18 stycznia 2012
wtorek, 10 stycznia 2012
Co tam kryzys, kiedy serca otwarte!
"Co tam kryzys, kiedy serca otwarte" napisała mi moja serdeczna znajoma, żeby po licytacji dodać "a nie mówiłam?!".
Stało się coś niewiarygodnego! Podczas licytacji przedmiotów podarowanych dla sztabu WOŚP w MOKu w Głogowie, po naprawdę zaciętej walce, torba "zarobiła" dla Orkiestry 920 zł! Tego chyba nikt się nie spodziewał, ja na pewno nie.
Bardzo dziękuję Licytującym, gratuluję Zwycięzcom, którzy mają całą kolekcję moich toreb podarowanych na aukcje (już 4 sztuki!). Macie wielkie serducha!
Podziękowania ślę również Fajnym Babeczkom ze Skrzydłami z głogowskiego MOKu, które mistrzowsko poprowadziły całą imprezę. Macie Dziewczyny Moc!
Nie mogę przy okazji nie wspomnieć o torbie dla Oliwierka (patrz wcześniejsze posty), która po licytacji w grudniu również trafiła w bardzo dobre ręce, co mnie ogromnie raduje.
Optymistyczna torba dołożyła 400 zł do leczenia chłopca. Dziękuję M.S.!
Nie zapominajcie o Oliwierku, On wciąż potrzebuje Waszej
pomocy!
Dla takich chwil, dla takich ludzi warto sz/ż-yć !
Stało się coś niewiarygodnego! Podczas licytacji przedmiotów podarowanych dla sztabu WOŚP w MOKu w Głogowie, po naprawdę zaciętej walce, torba "zarobiła" dla Orkiestry 920 zł! Tego chyba nikt się nie spodziewał, ja na pewno nie.
Bardzo dziękuję Licytującym, gratuluję Zwycięzcom, którzy mają całą kolekcję moich toreb podarowanych na aukcje (już 4 sztuki!). Macie wielkie serducha!
Podziękowania ślę również Fajnym Babeczkom ze Skrzydłami z głogowskiego MOKu, które mistrzowsko poprowadziły całą imprezę. Macie Dziewczyny Moc!
Nie mogę przy okazji nie wspomnieć o torbie dla Oliwierka (patrz wcześniejsze posty), która po licytacji w grudniu również trafiła w bardzo dobre ręce, co mnie ogromnie raduje.
Optymistyczna torba dołożyła 400 zł do leczenia chłopca. Dziękuję M.S.!
Nie zapominajcie o Oliwierku, On wciąż potrzebuje Waszej
pomocy!
Dla takich chwil, dla takich ludzi warto sz/ż-yć !
czwartek, 5 stycznia 2012
Serdecznie. Serdeczniej. WOŚP.
I znowu jest styczeń. Trochę nie nadążam za tym uciekającym czasem...
Życzę Wam, Podczytywacze mojego bloga, żebyście w tym roku potrafili zauważyć i wspaniale wykorzystać każdą chwilę, każdy piękny moment Waszego Życia, łapcie Radość, pielęgnujcie Miłość, nie zaniedbujcie Przyjaźni.
I bądźcie Zdrowi - to najważniejsze.
Jak styczeń, to i finał WOŚP. Już dwudziesty! A ja doskonale pamiętam ten pierwszy...
Specjalnie na licytację XX Finału WOŚP w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie powstała kolejna już Serdeczna Torba. Serce to motyw przewodni, który MUSIAŁ znaleźć się na torbie. Jak serce, to i czerwień, a z czerwienią uwielbiam łączyć czerń (mój ostatnio najukochańszy kolorystyczny team).
Jednocześnie chciałabym zdementować plotki, że nie mam innych kolorów tkanin - mam ;).
Chyba się już starzeję, czy jak... Coraz mniej odporna jestem na OGROMNE emocje związane z licytacją. Trochę czuję się, jakbym oddawała własne "jak-by-nie-było-dziecko" do adopcji, chciałabym, żeby trafiło w dobre ręce. I zawsze się to udawało, jednak sam moment oczekiwania to jak kosmiczna jazda bez trzymanki.
Mam nadzieję, że podołam, hihi.
Życzę Wam, Podczytywacze mojego bloga, żebyście w tym roku potrafili zauważyć i wspaniale wykorzystać każdą chwilę, każdy piękny moment Waszego Życia, łapcie Radość, pielęgnujcie Miłość, nie zaniedbujcie Przyjaźni.
I bądźcie Zdrowi - to najważniejsze.
Jak styczeń, to i finał WOŚP. Już dwudziesty! A ja doskonale pamiętam ten pierwszy...
Specjalnie na licytację XX Finału WOŚP w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie powstała kolejna już Serdeczna Torba. Serce to motyw przewodni, który MUSIAŁ znaleźć się na torbie. Jak serce, to i czerwień, a z czerwienią uwielbiam łączyć czerń (mój ostatnio najukochańszy kolorystyczny team).
Jednocześnie chciałabym zdementować plotki, że nie mam innych kolorów tkanin - mam ;).
Chyba się już starzeję, czy jak... Coraz mniej odporna jestem na OGROMNE emocje związane z licytacją. Trochę czuję się, jakbym oddawała własne "jak-by-nie-było-dziecko" do adopcji, chciałabym, żeby trafiło w dobre ręce. I zawsze się to udawało, jednak sam moment oczekiwania to jak kosmiczna jazda bez trzymanki.
Mam nadzieję, że podołam, hihi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)