poniedziałek, 4 lipca 2011

Wakacje, ocean, plaża i Las.

Żegnam się z moją maszyną do szycia na całe dwa miesiące. Nie wiem, jak sobie z tym poradzimy, ona i ja  ;).
Wyjeżdżam, by nabrać dystansu, podładować baterie (optymizmu), pozbierać trochę nowych doświadczeń i emocji, a także zwyczajnie pobyczyć się na plaży przy szumie oceanu. Mmmmm....

Tymczasem zapraszam Was do odwiedzenia magicznego miejsca w Warszawie przy ul. Hożej 41 domofon 100,  do Lasu Rąk. Wśród tysięcy pięknych rzeczy stworzonych przez utalentowanych Twórców, znajdziecie także moje torebki i torebeczki. Jakże pięknie jest zgubić się w takim Lesie :).

Życzę Wam wspaniałych, radosnych letnich dni.


Poppy! Poppy! Maki kontratakują.

Trwam wciąż w makowym uwielbieniu :).
Tą niezwykle pojemną wakacyjną torbę uszyłam dla mojej ukochanej Mamy.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...