niedziela, 31 stycznia 2010

Anniegmatic & e!stilo

Moja współpraca z czasopismem e!stilo miała wyglądać trochę inaczej. Torby zostały zamówione kilka miesięcy temu na sesję fotograficzną z modelką, ale moja przesyłka nie dotarła na czas. Redakcja akurat zmieniała siedzibę i była w trakcie przeprowadzki, a ja wysłałam torby na stary adres; paczki nie odebrano i wróciła do mnie. Zbieg okoliczności czy przeznaczenie? Ostatnio coraz częściej przychylam się ku temu ostatniemu i z pokorą przyjmuję wszystko, co przyniesie los. Nie rozważam, nie żałuję, nie przeżywam. Tak jest łatwiej i na pewno zdrowiej dla serca ;). Po prostu tak miało być.
Jakież było moje zaskoczenie, gdy kilka dni temu nabyłam nowy numer e!stilo i zobaczyłam tam (jednak!) wzmiankę o moich wytworach. Jest mi niezmiernie miło, że moja praca została w tak miły sposób zauważona, tym bardziej, że pismo to nie jest zwykłym kobiecym wydawnictwem, które ogląda się w trzy sekundy zwracając uwagę bardziej na zdjęcia niż treść, której nierzadko po prostu nie ma. E!stilo promuje zdrowy, ekologiczny, etyczny, empatyczny styl życia z poszanowaniem natury, zwierząt i siebie samych jako ludzi; współpracuje także min. z Fundacją Viva! , walczącą o prawa zwierząt.
Zapraszam do lektury, naprawdę warto być świadomym człowiekiem.

Pozdrawiam Redakcję e!stilo !

 

A tak wyglądają torby z bliska:

  

 

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Handmade Vintage Bags with Roses.

Tworzenie satynowych róż pochłonęło mnie bez reszty. Siedzę i zwijam, zawijam, jak klasyczny... świstak niemalże ;). Paluchy całe w plastrach - igły z łatwością wbijają się w opuszki; nie jest to przyjemne, ale - jak wiadomo - sztuka wymaga ofiar ;).
Zachwycona stylizacjami Vintage, które często z podziwem oglądam na blogach Marchewkowej (ach te cudne zdjęcia!...) czy Vintage Girl, czerpiąc informacje z bardzo mądrej książki, popełniłam dwie torebeczki z popielatego eko-zamszu stylizowane na lata 30-te ubiegłego wieku. Z różami, oczywiście.
Torebeczki stories of old - vintage red leaf oraz stories of old - vintage roses mogą być świetną alternatywą dla klasycznej kopertówki, można je nosić w dłoni, zawieszone na nadgarstku lub przedramieniu. Zapinane są na magnesy, doskonale trzymają swój kształt dzięki usztywnieniu.



Zagrała :)



Chociaż XVIII Finał WOŚP już za nami, echo Orkiestry wciąż brzmi :). Licytacja w głogowskim MOK-u przyniosła wiele emocji publiczności, licytującym jak i prowadzącym (czapki z głów dla Pań za organizację i wspaniałe prowadzenie imprezy). Moja cegiełka w licytacji to aż 400 zł (!) za torbę, dzięki wspaniałemu Licytującemu, DZIĘKUJĘ!
Tu można podejrzeć wyniki spotkania licytacyjnego, a tu wzmiankę z miejscowego portalu informacyjnego i galerię zdjęć z Orkiestrowego MOK-u.

Teraz mam prawie rok na obmyślanie następnego projektu :).




piątek, 8 stycznia 2010

Do końca świata i o jeden dzień dłużej...



Orkiestra znowu gra. Po raz 18-ty wzrusza i powoduje, że choć przez chwilę ludzie chcą być lepsi, stają się życzliwi, empatyczni. Życzyłabym sobie brać udział w takim pospolitym ruszeniu codziennie. Nie jestem tylko pewna, czy Jurek Owsiak zgodziłby się na sklonowanie jego wspaniałej osoby, aby wszystkiemu podołać ;).
Jurku jesteś wspaniałym człowiekiem. Jedną z niewielu osób w naszym kraju, które są godne zaufania. Dziękuję Ci za to, że przywracasz wiarę w człowieka.

* * *
Zapraszam na spotkanie licytacyjne przedmiotów podarowanych dla WOŚP przez artystów i mieszkańców Głogowa w niedzielę o godz. 15.30 do Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie. Wśród wspaniałych przedmiotów także moja, kolejna torba z sercem, zaprojektowana i wykonana szczególnie na tą okazję.
Dobre serca i pełne portfele mile widziane :).


 
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...